Strefa mroku, noc cichych

Za pomocąMargaret Eby 12.08.11 12:00 Komentarze (73)

W gospodarstwie domowym Eby oglądanie telewizji na wakacje jest zarówno radosnym, jak i pełnym napięcia przedsięwzięciem. Mój tata i młodsi bracia uwielbiają filmy akcji i pościgi samochodowe, a moja mama nie może przestać zachwycać się nieskończonym geniuszem Samochody oraz Pomoc . Corocznym wyzwaniem jest znalezienie złotego środka między niekończącą się błyszczącą melasą na każdym kanale a ciemniejszym, nieco bardziej cynicznym podejściem do Bożego Narodzenia, które postrzega święta jako okropną kapitalistyczną czarną dziurę.

Reklama

Ale w tym roku przypomniał mi się odcinek świąteczny, który pasuje do ustawy: Strefa mroku The Night Of The Meek, który po raz pierwszy został wyemitowany podczas drugiego sezonu serialu w 1960 roku i który po raz pierwszy zobaczyłem upadłego na podłogę mojej babci w poŚwięto Dziękczynienia, w otępieniu nadziewanym indykiem. Jest słodki, ale nie przesłodzony i daje zdrową dawkę świątecznego ducha, nie zapominając o przygnębiającej, zorientowanej na konsumenta kulturze, którą jesteśmy przesiąknięci od Halloween. Zaczyna się w domu towarowym ozdobionym świątecznymi ozdobami, gdzie Święty Mikołaj jest wyraźnie nieobecny w wesołej scenie. Znajdujemy go, granego przez Nowożeńcy Art Carney, w barze, przemoczony, brudny i pijany, targuje się ze znużonym barmanem, że zapłaci dwa razy lub nic za sześć drinków i kanapkę.



Zarozumiałość Świętego Mikołaja z mniej niż czystym motywem stała się dość wszechobecna w filmach bożonarodzeniowych, najbardziej pamiętna z Billym Bobem Thorntonem jako hedonistycznym, wiecznie podnieconym Św. Zły Mikołaj . Ale różnica polega na tym, że ten Święty Mikołaj – prawdziwe nazwisko Henry Corwin – naprawdę… robi chcesz być hojny i dobry; po prostu nie może. W głębi serca, jak wyjaśnia panu Dundee, kierownikowi sklepu, który zwalnia go za widoczne upojenie w pracy, chce tylko, aby ludzie zrozumieli, że święta to coś więcej niż nachalni klienci i uprawnione dzieci. Stara się wytłumaczyć kobiecie, która nawołuje go za jego nieporządne zachowanie, że jego picie jest tylko maską jego własnych niepowodzeń, ale ma dobre intencje. Ktoś musi jej powiedzieć, że Boże Narodzenie to kolejna rzecz lepsza. Bogatszy, piękniejszy, prawdziwszy i powinien przyjść z cierpliwością i miłością, wyjaśnia ze łzami w oczach, gdy udręczony pan Dundee spieszy, by wypchnąć go na śnieg. Jest tandetna i niezbyt subtelna, ale w tym momencie jest coś poważnego, co zdoła przebić się przez cukrową powłokę. Ciemność tutaj nie dotyczy złych zbieraczy pieniędzy i serc skrzepniętych chciwością; to zwykły stary horror ludzkiej słabości i niezdolności do dopasowania naszych najlepszych intencji do naszych działań.

Widzisz, życzenie Corwina jest takie, żeby był prawdziwym Świętym Mikołajem, naprawdę dawał prezenty zubożałym chłopcom i dziewczynkom z kamienic, które ścigają go ulicą, prosząc go o pistolety-zabawki i pracę dla ich ojców. Cóż, zapytaj od Strefa mroku , i otrzymacie.



G/O Media może otrzymać prowizję Kupić dla 14 USD w Best Buy

Corwin natrafia na magiczną torbę pełną zabawek i zaczyna rozdawać łupy wszystkim, zaczynając od Domu Misyjnego na Delancey Street, gdzie grupa podobnie przygnębionych mężczyzn śpiewa kolędy na cały głos. Zaniepokojona nagłym szczęściem Corwin i radosnym rozdawaniem palących się kurtek i lasek, odpowiedzialna za zakonnica sprowadza policjanta, który ciągnie Corwin do biura, aby rozliczyć torbę pełną skradzionych towarów.

To ta scena w komisariacie policji sprawia, że ​​Night Of The Meek jest zarówno łagodniejszy, jak i milszy, niż można by się spodziewać po Strefa mroku epizod. Policjant sprowadza zadowolonego z siebie pana Dundee, który wygląda na absolutnie zachwyconego perspektywą, że jego były pracownik, zjedzony przez mole Robin Hood, zostanie wysłany w górę rzeki za kradzież. Sięga do torby, żeby poszperać w poszukiwaniu towarów, i wychodzi z dwiema pustymi puszkami i żywym kotem z alei. Oczywiście, że on to robi. Każdy bożonarodzeniowy zły facet musi mieć podobny wygląd, a tę zapewnia sama magiczna torba, która wie, kiedy wyprodukowanie śmieci pomoże jego posiadaczowi (lub jakkolwiek to działa). Ale najlepszą częścią sceny jest sytuacja, w której Corwin, najwyraźniej niewzruszona incydentem, pyta Dundee, co chciałby na święta. Och, przypuszczam, że butelka wiśniowej brandy. Vintage 1902. Corwin marszczy czoło i ogłasza, że ​​to dobry rok, zanim wyłowi go z torby.

Reklama

W większości świątecznych specjałów złoczyńcy byli surowo karani, zanim spotkali się z tego rodzaju gestem. Ale w Strefa mroku , ze wszystkich miejsc, w tej interakcji ujawnia się, choć trochę, złożoność relacji międzyludzkich. Mogło się to skończyć na wiele sposobów – torba pożera pana Dundee, policjant zamiast tego aresztuje kierownika sklepu, obaj zostają wysłani w górę rzeki za wiarę w historię bezdomnego itd. Ale tutaj pan Dundee dostaje brandy. Dokładnie takiej brandy, jakiej chciał. Z drugiej strony jest też coś głęboko smutnego i mrocznego w tym, że pan Corwin przekazuje narzędzie własnej śmierci panu Dundee. Może mimo wszystko nie jest to taki wspaniały prezent.



Reklama

Po rozdawaniu prezentów w całym mieście Corwin siedzi na schodach Domu Misyjnego, zadowolony i wyczerpany. Burt, jeden z mieszkańców domu pośredniego, zauważa, że ​​Corwin nic z tego nie czerpał. Każdy, kto kiedykolwiek oglądał film o świętach, może odgadnąć jego odpowiedź: Corwin ma dar dawania. Kiedy wraca do miejsca, w którym w pierwszej kolejności znalazł magiczną torbę z zabawkami, zastaje czekające na niego sanie i renifery, a także elfa chippera (który jest grany przez dziecko i być może chował się za śmietnikami). Cały czas). Tak jak później przypadkowo zrobił Tim Allen w Św. Klauzula , Corwin nieświadomie stała się domniemanym spadkobiercą imienia Claus.

Na początku nie byłem zakochany w zakończeniu. Ilekroć go oglądałem, myślałem, że Corwin z pewnością obudzi się z ogromnym kacem, by zdać sobie sprawę, że cała sprawa była skomplikowaną fantazją. Ale im częściej widziałem to zakończenie, tym bardziej narastała we mnie idea spełnienia życzeń Corwin. W przeciwieństwie do wielu Strefa mroku Odcinki, w których rewelacja i zakończenie przenosi widzów w ciemniejsze miejsce, ten odcinek przechodzi od pozytywnie ponurego do radosnego. Jak Dundee zwraca się do policjanta, idąc ulicą pod nowo odkrytymi saniami Corwin, brzęczącymi wysoko w górze, Dziękujmy Bogu za cuda, uczucie, które przenika nawet ciemniejsze zakamarki Strefa mroku .

Reklama