Przejmujący Doctor Who Christmas Special żegna się 12, cześć 13, cześć kochanie

Za pomocąKarolina siedzi 26.12.17 01:05 Komentarze (315)

Zdjęcie: Doctor Who (BBC America)

Mamy tendencję do myślenia o teraźniejszości jako o zmiennej, a przeszłości o nieuniknionej. Ale, oczywiście, tylko przedzieranie się przez dzisiejszą zmienność tworzymy historię jutra. Jako ostatni wirusowy post na Tumblrze zauważył, że kiedy ludzie mówią o podróżowaniu do przeszłości, martwią się radykalną zmianą teraźniejszości poprzez zrobienie czegoś małego, ale prawie nikt w teraźniejszości naprawdę myśli, że może radykalnie zmienić przyszłość, robiąc coś małego. Gdyby jugosłowiański nacjonalista Gavrilo Princip nie zamordował austriackiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, być może nie byłoby I wojny światowej. nieuratowane życia.



Reklama Recenzje Doktor Kto Recenzje Doktor Kto

Dwa razy na raz

DO- DO-

Dwa razy na raz

Epizod

13

Top Gun Kelly Mcgillis

Doktor Kto Świąteczne specjały to dziwna bestia. Wydają się występować w jednym z dwóch smaków: zabawne igraszki o niewielkich trwałych konsekwencjach (pomyśl Powrót Doktora Mysterio, Podróż Przeklętych, oraz Doktor, wdowa i szafa ) lub niezwykle ważne historie związane z regeneracją (pomyśl Świąteczna inwazja, Koniec czasu, oraz Czas Doktora ). Twice Upon A Time zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Ten odcinek nie tylko musi pożegnać się z 12. Doktorem Petera Capaldiego i wszystkimi jego współpracownikami, ale musi również podwoić się jako pożegnanie z całą siedmioletnią, sześciosezonową erą serialu pod kierownictwem Stevena Moffata. Plus to musi wprowadzićTrzynasty lekarz Jodie Whittaker, która – jako pierwsza kobieta w tej roli – dźwiga na swoich barkach większy ciężar niż ktokolwiek inny Kto aktor odkąd zrobił to Christopher Eccleston, kiedy on… zrestartowałem serię w 2005 roku.

Jeśli chodzi o te trzy cele, Twice Upon A Time to niekwestionowany sukces. To przemyślany, zabawny, niesamowicie poruszający odcinek o życzliwości, odwadze i sposobie, w jaki małe wybory mogą wywrzeć ogromny wpływ. Pozwala Moffatowi na refleksję Doktor Kto jako cała 54-letnia seria, jednocześnie służąc jako bardziej konkretny hołd dla 12. Doktora. I to daje Peterowi Capaldi piękną końcową prezentację, która pokazuje, jak bardzo dorósł do tej roli od swoich raczej złowrogich początków w sezon ósmy . Dwunasty Doktor nigdy nie czuł się cieplejszy i bardziej młodzieńczy niż w połączeniu ze swoją ociężałą, staromodną pierwszą inkarnacją. I podoba mi się pomysł, że najlepszym heteroseksualnym mężczyzną, od którego może odbić się 12. Doktor, jest po prostu on sam.

Problem polega na tym, że dążąc do tego wszystkiego, Twice Upon A Time jakby zapomina mieć fabułę.

Zdjęcie: Doctor Who (BBC America)



drag race all stars 2 reunion

Sednem tego odcinka jest urocze opowiadanie science-fiction o rozejmie bożonarodzeniowym z 1914 roku. Jednak Twice Upon A Time posuwa się do rozciągnięcia tego opowiadania w mocno wyściełaną, cienką jak papier 90-minutową przygodę. Zamiast rzeczywistej fabuły, Twice Upon A Time po prostu stawia kilka niezbyt interesujących pytań: czy cudownie odzyskany Bill Potts jest duplikatem? Kim jest tajemnicza Szklana Pani? Jaka jest wszechpotężna baza danych, o której mówi Doktor? Nie ma zbyt wiele akcji, a niektóre efekty wizualne są śmiesznie złe (zwłaszcza szklane awatary wyglądają, jakby wyszły z gry komputerowej z lat 90.). Dużo czeka, aż coś się wydarzy, zarówno na postacie na ekranie, jak i na publiczność w domu. I chociaż idea bycia zmuszonym do spędzania czasu na zmaganiu się z losem, którego nie da się uniknąć, jest sednem tej historii, ospałość „Twice Upon A Time” nie wydaje się być aktywnym wyborem narracji, a bardziej ograniczeniem jednego z nich. budżet lub wyobraźnia. Jest sprytny zwrot, w którym Doktor odkrywa, że ​​tajemnicza Szklana Dama i jej grupa zeznań nie są nikczemni (nie wiem, co zrobić, jeśli to nie jest zły plan), ale w sumie jest to zły plan. odcinek, który nie działa całkiem czuć się, jakby całkowicie oderwał się od ziemi, aż do ostatnich 15-20 minut.

A prawda jest taka, że ​​mnie to nie obchodzi. O ile mogę docenić dobry timey-wimey Doktor Kto przygody, zawsze bardziej dbałem o emocjonalną, opartą na postaciach stronę tego serialu. A „Twice Upon A Time” to odcinek, który sprawił, że otwarcie szlochałem o epoce… Doktor Kto Nie byłem nawet wcześniej zainwestowany. (Dwunasty Doktor jest moim najmniej ulubionym z nowego serialu Lekarze, chociaż ma to więcej wspólnego z tym, jak bardzo kocham pozostałe trzy wcielenia, niż z jakąkolwiek szczególną animozją wobec samej postaci). , Doktor Kto odnajduje doskonały rdzeń nadziei, wokół którego można zakotwiczyć opowieść o zmianie, upływającym czasie i strachu przed nieznanym.

Choć można by argumentować, że na wojnie nigdy nie ma wyraźnych złych i dobrych ludzi, I wojna światowa odzwierciedla tę ideę w skrajności. To wojna, w której miliony ludzi zginęły w zasadzie bez powodu, tylko po to, by kilka dekad później doprowadzić do kolejnej wojny światowej. Byłem w torbie tego odcinka od chwili, gdy kapitan Marka Gatissa — o którym później dowiadujemy się, że jest dziadkiem Alistaira Gordona Brygadier Lethbridge-Stewart i pradziadkiem Kate Stewart — cicho pyta: Co masz na myśli? jeden'? po tym, jak Doktor przypadkowo odnosi się do rzekomej wojny kończącej wszystkie wojny jako I wojny światowej. Pierwsza wojna światowa jest tragedią na prawie niewyobrażalną skalę, a Dwa razy dawno temu sprytnie sprowadza tę ogromną tragedię do jednego obrazu: przestraszonego brytyjskiego żołnierza i przestraszony niemiecki żołnierz uwięziony w brutalnej sytuacji patowej, obaj woleliby odejść. Ale ponieważ nie mówią tym samym językiem i ponieważ zostali oskarżeni o walkę o swoje kraje, prawie na pewno skończą jako martwi. To znaczy, chyba że przyjdzie bardzo stary, bardzo dobry człowiek, żeby ich uratować. Albo dwóch mężczyzn, w zależności od przypadku.

G/O Media może otrzymać prowizję Kupić dla 14 USD w Best Buy

Zdjęcie: Doctor Who (BBC America)

Jak widzieliśmy pod koniec Doktor upada, Decyzja 12. Doktora, by nie regenerować się, wysyła go na kurs kolizyjny z jego pierwszym wcieleniem (David Bradley, wykonujący cudowną pracę, zastępujący oryginalnego aktora Pierwszego Doktora, Williama Hartnella). Pierwszy Doktor podobnie zmaga się z ideą przejścia dalej i cały ten niepokój Doktorów powoduje, że dwaj Doktorowie wciągają kapitana Lethbridge-Stewarta na swoją orbitę, nie myśląc o tym zbyt trudnym spisku. Spodziewałem się, że ten odcinek będzie o wiele bardziej referencyjny w stosunku do całości Moffata Doktor Kto kadencji i nie byłabym zaskoczona, gdybyśmy dostali epizody od 11. Doktora, Amy Pond, Rory'ego Williamsa, River Song, Missy lub Gangu Paternoster. W końcu jednak naprawdę doceniam powściągliwość, jaką Moffat pokazuje, aby ta historia skupiała się tylko na 12. erze Doktora. Chociaż przydałoby się trochę więcej fabuły, w prostocie Twice Upon A Time tkwi również moc. Sednem tego odcinka jest historia trzech mężczyzn zmagających się z ideą stawienia czoła zbliżającym się zgonom i/lub regeneracji przypominającej śmierć.



Reklama

Co ciekawe jednak, podczas gdy Twice Upon A Time znajduje czas na urocze monologi, w których zarówno Pierwszy Doktor, jak i Kapitan Lethbridge-Stewart wyrażają swoje obawy związane z ideą śmierci, nigdy nie znajduje czasu, by zagłębić się w to, dlaczego 12. Doktor samego siebie jest tak niezdecydowany, aby się zregenerować. Mówi o chęci znalezienia spokoju i chęci odpoczynku i zmęczeniu byciem ostatnim człowiekiem na polu bitwy. Ale pytanie, które wydaje się, że powinno być sednem tego odcinka, w dużej mierze zajmuje tylne miejsce w tajemnicy Szklanej Damy. To nie jest wielka pomyłka i jest tam wystarczająco dużo, by stworzyć własną narrację o tym, co dzieje się w głowie 12. Doktora. Ale chętnie zrobiłbym jeszcze kilka scen, w których 12. Doktor omawia jego stan umysłu z Billem, Pierwszym Doktorem lub Kapitanem Lethbridge-Stewartem na temat jego w dużej mierze bezsensownej przygody z odwiedzeniem Rusty'ego, nienawidzącego Daleków, Daleka. W Dalek. (Ze wszystkich wielu scen, o których myślałem, że mogą się wydarzyć w tym odcinku, Rusty zdecydowanie nie było na liście.)

Brad Pitt legendy upadku

Na szczęście, jeśli chodzi o wagę emocjonalną, Twice Upon A Time bardziej niż trzyma lądowanie. Wygląda na to, że to będzie Wody Marsa tragedia w stylu o niezmienności historii staje się Doktor tańczy w stylu celebracji nadziei. Wszyscy żyją, Bill. Tylko ten jeden raz wszyscy żyją. Dostosowując oś czasu tylko o kilka godzin, Doktor zapewnia, że ​​zarówno kapitan Lethbridge-Stewart, jak i jego niemiecki przeciwnik zostaną uratowani nie przez urządzenie fabularne science fiction, ale przez bardzo ludzki cud bożonarodzeniowy. A historia rozejmu bożonarodzeniowego z 1914 roku jest tym potężniejsza, że… będąc prawdziwym . Prawdziwy świat zwykle nie jest bajką, ale od czasu do czasu jest – czasami z powodu Doktora, a czasami z powodu samych ludzi. Tylko ten jeden raz wszyscy naprawdę żyli.

Z wyjątkiem, oczywiście, dwunastego Doktora, który decyduje, że może jeszcze jedno życie go nie zabije (cóż, zabije, ale wiesz, co ma na myśli). Być może w celu zrekompensowania kontrowersyjnie szybkiego sposobu, w jaki Matt Smith kichnął mu w drogę stając się Peterem Capaldi, Moffat daje 12. Doktorowi więcej niż wystarczająco dużo czasu, aby pożegnać się przed wyjazdem. Doktor żegna się z Billem i bardzo mile widzianym Nardolem, którzy mogą być szklanymi awatarami, ale wciąż są sobą, ponieważ nasze wspomnienia czynią nas tym, kim jesteśmy. Aby to udowodnić, Bill oddaje Doktorowi jego wspomnienia o Klarze, w chwili, która jest tym potężniejsza, że ​​jest słabiej wykorzystana. Doktor Capaldiego poświęca cały czas na przekazanie swoich podstawowych przekonań swojemu obecnemu wcieleniu.

Reklama

Zdjęcie: Doctor Who (BBC America)

Ostateczny monolog 12. Doktora do 13. Doktora brzmi tak samo jak monolog Stevena Moffata do nadchodzącego showrunnera Chrisa Chibnalla o wszystkim, czego Moffat nauczył się podczas tak długiej pracy nad serialem: Doktor nigdy nie będzie w stanie ocalić wszechświata na stałe, Moffat wydaje się mówić, ale nigdy nie powinna przestać próbować. Ważne jest, aby Doktor nigdy nie był okrutny, nigdy tchórzliwy i prawie zawsze miły (unikanie gruszki, jak sobie wyobrażam, jest nieco bardziej do negocjacji). Dzieci to te, które najbardziej potrzebują tej serii, więc nie zapomnij o nich. Pisz dowolne historie, wydaje się, że Moffat opowiada Chibnallowi, po prostu upewnij się, że Doktor się śmieje, biega szybko i jest zawsze, zawsze miły.

Reklama

Dostajemy tylko jedną linijkę od 13. Doktora, zanim wypadnie z Tardis i upadnie w kosmos, ale jest to idealna notatka, na której można ją zostawić przed właściwym wprowadzeniem w przyszłym roku. Oj, genialna, uśmiecha się, gdy po raz pierwszy widzi swoje odbicie. Życie jest tylko wspomnieniem i zawsze będziemy mieć wspomnienia Doktora w każdym z jego poprzednich wcieleń. Na razie jednak czas na Doktor Kto zrobić kilka nowych.