Ożywione powstanie Ryloth przywraca Gwiezdne wojny: The Bad Batch

„Ocalenie na Ryloth” to mniej, teraz wracamy do rodzinnego dramatu Syndulla, który już się toczy, a bardziej rekalibracja dla bitew Partii, które dopiero nadejdą

Za pomocąJarrod Jones 16.07.21 23:00 Komentarze (24) Alerty

Gwiezdne wojny: zła partia

Zrzut ekranu: Disney+/Lucasfilm Ltd.



W pierwszych ekscytujących sekundach premiery tego sezonu znajome logo dla Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów pojawił się na ekranie tylko po to, by nagle wypalić się i odsłonić nowe, wypalone w bitwie logo Zła partia . Był to bezczelnie nieoczekiwany rozmach, który wydawał się być deklaracją intencji, że Gwiezdne Wojny saga wkroczyła na niezbadane terytorium. Pomimo swojej wyjątkowej (i wyjątkowo zaciekłej) załogi rozbitków klonów Kaminoan, Zła partia prowadzi znajomą rękawicę jeszcze bardziej znajomego Gwiezdne Wojny miejsca dla gości i wywołania zwrotne, zamiast zapuszczać się w dziwniejszy, bardziej szalony post- Wojny klonów wszechświat. To zarówno działało na korzyść programu, jak i nie.

Reklama

To wciąż świetna zabawa. Z szaleńcze Rancor-festiwal ślimaków do przezabawnie powolny czołg ucieka Zła partia ma na celu zerwanie cię z kanapy i wstawanie na nogi co tydzień i w większości się to udaje. To właśnie wtedy, gdy w grę wchodzi dramat postaci, serial trafia na bardziej skalistą ścieżkę.

Ostatnie dwa tygodnie Zła partia przyjęli Wojny klonów „wypróbowane i prawdziwe podejście do drobnych wątków fabularnych, w których serial wskakuje w środek pozornie losowych intryg wojennych planety, a następnie uwzględnia głównych graczy w serii, aby uzyskać porywający wniosek, który zgrabnie wiąże całą sagę, która znacznie ściślej . To zadziałało? Wojny klonów i ekspansywną obsadę postaci, ale czy to powinna być formuła dla stosunkowo intymnej? Zła partia ?



Odcinek z tego tygodnia, Rescue on Ryloth (wyreżyserowany przez Nathaniela Villanuevę i napisany przez Jennifer Corbett), był przewidywalnym wybuchowym zakończeniem odcinek z zeszłego tygodnia, Devil’s Deal , jednak nagle opuszcza los swojej gościnnej gwiazdy, Hery Syndulla of Gwiezdne wojny: Rebelianci , w powietrzu, zanim napisy się pojawią. (W końcu to nie jest program Hery, chociaż jej astro-droid Chopper ucieka z nim.) A co do samych tytułowych Partii?

Recenzje Gwiezdne wojny: zła partia Recenzje Gwiezdne wojny: zła partia

„Ratunek na Ryloth”

b b

„Ratunek na Ryloth”

Pora roku

1

Epizod

12



G/O Media może otrzymać prowizję Kupić dla 14 USD w Best Buy

Po tym, jak w zeszłym tygodniu został odłożony na półkę, przerażający zespół bojowy z Gwiezdne wojny: zła partia odkurza się dla zabawy; Ratunek na Ryloth to mniej, teraz wracamy do rodzinnego dramatu Syndulli, który już trwa, a więcej wracamy na właściwe tory. Cham i Eleni Syndulla, bohaterscy rodzice Hery, są bohaterami akcji ratowniczej tego odcinka i odpowiednio pozostają w większości w celi Rylothian z żołnierzem Gobim Glie (w przeciwieństwie do odcinka z zeszłego tygodnia, w którym Syndullas wydawał się dość duży). Admirał Rampart patrzy na nich gniewnie i próbuje stłumić resztki rebeliantów wśród zwolenników Chama swoim dużym kontyngentem żołnierzy-klonów. Poza tym wydaje się, że buntownicze ambicje Chama są przeznaczone na kolejny odcinek, być może na kolejny program.

Mówiąc o Rampart, jego oszałamiająca nikczemność zmusza kapitana klonów Howzera, który najwyraźniej nie kocha Imperium pomimo zainstalowanego w Kamino chipie inhibitora. Łatwo będzie znaleźć swoją córkę i… dbać o niej, mówi Rampart do Syndullas, gdy Howzer jeży się tuż za nim. Dziwne, że Rampart, który zadeklarował wtrzeci odcinek Zła partia że Imperium nie powinno już polegać wyłącznie na żołnierzach-klonach, wykorzystałby swoją mściwą przewagę przed żołnierzem, w którego filozoficznie nie wierzy zbytnio. Oczywiście nie działa to dla młodego admirała, a jako niezamierzona konsekwencja Łowca może później obserwować innego klona na wolności, gdy buntuje się przeciwko ich imperialnemu programowi. (Być może Howzer mógłby pewnego dnia zostać najnowszym rekrutem Partii? Trzymamy kciuki.

Reklama

W zeszłym tygodniu kapitan Howzer wyróżniał się o milę, nie tylko dlatego, że był jedynym pozostałym żołnierzem-klonem wciąż kołyszącym turkusową kolorystyką (lub każdy schemat kolorów o to chodzi), ale dlatego, że jego zachowanie wydawało się nie zsynchronizowane z resztą jego braci-klonów po Zakonie 66. Jest ciepły do ​​Chama, który wyraźnie zmagał się ze swoimi wątpliwościami dotyczącymi Imperium, dopóki nie spadł drugi but, a to tydzień Machinacje Ramparta przeciwko słynnemu żołnierzowi zmuszają Howzera do wykonania tego fatalnego skoku między sojuszami. Później widać Howzera stojącego między swoim oddziałem a ich kamieniołomem (mianowicie Syndullas) i deklaruje swoją niezależność od Imperium. Patrząc na to, Crosshair celuje i słucha apelu Howzera do swoich towarzyszy broni.

Gwiezdne wojny: zła partia

Zrzut ekranu: Disney+/Lucasfilm Ltd.

Reklama

To poruszający obrót wydarzeń, który ma wiele implikacji dla szerszego grona Gwiezdne Wojny saga, zwłaszcza w tych burzliwych pierwszych latach Imperium. Co ważniejsze dla tej serii, dezercja Howzera może jednak stać się zapalnikiem, który zapali beczkę prochu między Hunterem a jego byłym Batcherem, Crosshair. Nasz gryzący wykałaczki strzelec wyborowy w końcu otrzymał zielone światło, by aktywnie ścigać Partię w tym tygodniu po tym, jak okupacja Ryloth przez Ramparta wybuchła mu w twarz, ale jak nieuniknione spotkanie Crosshaira z Hunterem zadziała teraz, gdy widział to ze swoim własne sokole oczy, które hamują chipy (nie wspominając o wykonywaniu rozkazów imperialnych) już nie czynią żołnierza? Czy imperialne uwikłania Crosshaira dobiegną końca?

To są kuszące pytania do przemyślenia, ale na razie zostaną. Rescue on Ryloth przywraca Partię na pierwszy plan w ich własnej serii, więc jak Hunter, Tech, Echo, Wrecker i Omega radzili sobie w tym tygodniu?

Reklama

Jeśli chodzi o Huntera, nadal zachowuje się jak wielki stary narkotyk. Hera wysyła transmisję do Marauder spustoszenia (Dałeś jej nasz kanał komunikacyjny? Hunter pyta Omegę), który przenosi naszą Partię z powrotem do Ryloth, gdzie Hunter dobrze przygląda się konfiguracji Imperium poza stolicą pałacu Ryloth. Wyrzucenie ludzi Hery z hoosegow wygląda niesamowicie niebezpiecznie z punktu obserwacyjnego Huntera – co przynajmniej dla Wreckera brzmi jak świetna zabawa – i postanawia odrzucić Herę. Nie warto ryzykować, mówi Hunter do nowej najlepszej przyjaciółki Omegi, która nie może uwierzyć jej uszom.

Początkowa niechęć Huntera do pomagania ludziom – aby postępować właściwie – wydaje się pojawiać od czasu do czasu, aby uzyskać odrobinę dodanego melodramatu, gdy odcinek wydaje się, że może nie wystarczyć na czas. Z pewnością tak się nie dzieje, ponieważ Hunter wstydzi się pomagać ludziom; Przypomnijmy, że rozpoczęliśmy ten sezon z Hunter pozwalając pewnemu młodemu Jedi uciec przed ścigającymi go żołnierzami-klonami. W tym momencie nie było żadnej debaty, tylko instynkt Huntera. Dlaczego więc walczy z własnymi życzliwymi impulsami?

Reklama

Gwiezdne wojny: zła partia

Zrzut ekranu: Disney+/Lucasfilm Ltd.

Później Hunter chwyta się w garść, a Batch uderza w pobliską rafinerię Rylothian, co jest doskonałą (i doskonale ekscytującą) dywersją dla Huntera i Echo, aby zinfiltrować pałac stołeczny i odzyskać rodziców Hery. Ratunek na Ryloth przynosi dobra w postaci sekwencji akcji (Tech może wykonać zręczny wyczyn za pomocą Maruder i Hunter dostaje szansę na imperialnego droida sondującego), ale jest to wyraźne przypomnienie, że ta partia może wykorzystać pewien kluczowy czas przestoju, aby dowiedzieć się, czego chcą od swojej przyszłości i być może wykroić miejsce, w którym mogą zadzwonić do domu. Zanim ściany w końcu zamkną się wokół nich.

Reklama

To coś więcej niż powrót do formy, Rescue on Ryloth udaje się również przekalibrować Bad Batch Huntera na bitwy, które jeszcze nadejdą, powtarzając lojalność Omegi wobec jej znalezionej rodziny. (Jeśli chodzi o resztę Clone Force 99, ach… są w porządku? Idealnie szczęśliwi?) Po tym, jak Hunter porzuca linię przegranych, bycie strategicznym oznacza znajomość swoich ograniczeń, a nie dokładnie paszę dla inspirujących banerów, które pojawiały się przed każdym odcinkiem Wojny klonów , Hera słusznie pyta, dlaczego Omega ufa kapryśnemu Hunterowi. Ponieważ jest moim bratem, mówi Omega, czystym optymistą, jakim ona jest. Wszyscy są. Niewzruszona lojalność. Może już czas Zła partia w końcu przetestować to?