Farscape kończy swoją historię za wszelką cenę, nawet jeśli oznacza to wkuwanie całego sezonu w trzy godziny

Za pomocąAlasdair Wilkins 16.07.17 22:00 Komentarze (111) Recenzje Farscape

„Wojny pokojowe: część 2” / „Wojny pokojowe: część 1”

Tytuł

„Wojny pokojowe: część 2”

Epizod

2



Tytuł

„Wojny pokojowe: część 1”

Epizod

1

Reklama

Wojny pokojowe (część 1) (pierwotnie wyemitowany 17 października 2004)



Batman serial animowany harley's holiday

To nie jest nasza walka. Zgadzam się. Ale dopóki trwa wojna, wszyscy mnie ścigają, ponieważ jestem zwycięzcą, który bierze wszystko od broni. Wiesz, za każdym razem, gdy się angażujemy… wiem. Ludzie umierają. Brakuje nam opcji? Ten program edukacyjny Eidelon… Jakie są szanse, że zadziała? Niedobrze. Niedobry to najlepszy kurs, jaki kiedykolwiek otrzymaliśmy.

Nic z tego nie jest w porządku. Głos pilota jest zły, ponieważ ustawienia audio potrzebne do prawidłowego przetworzenia głosu Lani Tupu zostały utracone w ciągu 18 miesięcy między Bad Timing a tym miniserialem. Melissa Jaffer tak poważnie zareagowała na swój makijaż, że Noranti musiało zostać pospiesznie wypisane z miniserialu, jej krótkie występy po początkowej części historii wykonywanej przez zastępcę. Nowe oczy Chiany, pospieszne rozwiązanie jej trwałej ślepoty pod koniec czwartego sezonu, zasadniczo zmieniają sposób, w jaki postać się pojawia. Wygląd Jool, taki jaki jest, przenosi niewiele poczucia jej przeszłej charakterystyki, na korzyść wojowniczej łowczyni zakochanej w Crichton. Kiedy pierwszy raz to obejrzałem, szczerze mówiąc, nie zdawałem sobie sprawy, że towarzyszem Scorpiusa był Sikozu aż do połowy historii. Chciałbym móc powiedzieć, że te problemy są tylko kosmetyczne, ale są wystarczająco wstrząsające, aby wpłynąć na kluczowe sceny – jeden z najbardziej bolesnych momentów w Farscape historia jest prawie zrujnowana, gdy Pilot pyta, czy postać nie żyje, ponieważ Pilot po prostu nie brzmi już jak Pilot.

Cieszenie się z wojen pokojowych jest zasadniczo aktem kompromisu. Kompromis z niemożliwością wskrzeszenia tak mocnego w efektach i makijażu show dokładnie tak, jak było po zamknięciu wszystkiego. Kompromis z faktem, że ta trzygodzinna historia jest niewątpliwie skondensowaną wersją piątego sezonu, którego nigdy nie było. Kompromis, bardziej niż cokolwiek, z faktem, że Farscape nie jest filmem ani miniserialem. To głośny, zuchwały program telewizyjny, z wszystkimi rytmami i rezonansami, które pochodzą z powolnego budowania historii w ciągu roku, skupiając się co tydzień na innej indywidualnej historii. Obok Farscape program telewizyjny, miniserial nie jest taki świetny, ale czy może to być uczciwe porównanie? Chociaż dokłada wspólnych starań, aby być jak najbardziej dostępnym dla każdego, dla kogo jest to ich pierwszy Farscape , a John po raz 89. nawet dostarczył Eidilonom wyjaśnienie przesłanek serialu, nie ma sensu traktować tego jako czegoś innego niż wiadomości dla zagorzałych fanów, których kampanie ułatwiły jego istnienie. Nie możemy zrobić piątego sezonu, ale oto wszystkie punkty. Wyobraź sobie rozszerzoną, dopracowaną wersję tego w wolnym czasie.



G/O Media może otrzymać prowizję Kupić dla 14 USD w Best Buy

Usuńmy części, które nie działają. Jeśli Wojny Strażników Pokoju naprawdę są szkieletową strukturą przez cały sezon, to chłodno wyobrazić sobie, ile odcinków zostałoby poświęconych Eidelonom. Czy spędzilibyśmy wiele odcinków z Moyą podróżującą do Arnessk z Pikalem, niedoszłym rozjemcą, który walczy o najbardziej mokrą, najmilszą postać w Farscape historia? W końcu Eidelonowie zakończyli czwarty sezon, a starożytni pojawili się na końcu What Was Lost i potomkowie krystalizujący Johna i Aeryna w Bad Timing, więc można bezpiecznie sądzić, że byliby głównymi graczami. Jednak jest to jedyny element, który działa znacznie lepiej w skondensowanej formie, ponieważ Eidelony są w większości interesujące tylko jako zwód, jako sposób na odłożenie przez Johna akceptacji nieuniknionego w odniesieniu do broni tunelu czasoprzestrzennego. Chociaż wysiłki następcy tronu Yondalao, by dotrzeć do cesarza Staleeka, są umiarkowanie interesujące ze względu na to, jak bada psychologię Scarranów, większość spraw Eidelon to po prostu wiele banalnych plotek na temat znaczenia pokoju. Nie mam problemu z zaciekle antywojennym stanowiskiem—w rzeczywistości wręcz przeciwnie— ale ten materiał jest bliższy powierzchownej polityce Morderstwa prefekta niż bardziej przekonujących intryg wśród Scarranów i Strażników Pokoju.

W tej historii są dwa rodzaje postaci, które są dobrze przysłużone. Są tacy, do których miniserial zobowiązuje się jako wyróżnieni gracze: John, D'Argo i Scorpius, a może Aeryn i Chiana. Są też tacy, jak Rygel, którzy nie potrzebują własnego łuku, aby funkcjonować w większej historii, a więc mogą wskoczyć z jednolinijkami, szczerymi prośbami lub cokolwiek innego, co jest wymagane. To ci w środku są przerżnięci. Jool jest najbardziej rażąca, z tym, co prawdopodobnie byłoby dwuczęściowym zbudowanym wokół powrotu do Arnessk, skróconym do pięciu minut i wszystkich 13 linii przed jej bezceremonialną śmiercią. Zdrada Sikozu Scorpiusa na rzecz Scarranów jest opowiedziana tak skrótowo, że niebezpiecznie zbliża się do zguby całej jej postaci. Tak, jesteśmy tak pokręceni, ustalili, że wyzwolenie Kalisz było dla niej najważniejsze, ale pomysł, że zaufałaby Scarranom – minister wojny Ahkna, nie mniej! – wymyka się zrozumieniu, nie widząc, w jaki sposób zmieniła swoje poglądy. Stark nie jest tak skompromitowany przez podejście do opowiadania historii z góry lodowej – tylko ty widzisz tylko 10 procent tego, co się dzieje – ale jego przedłużająca się nieobecność, nawet przed 18-miesięczną przerwą, oznacza, że ​​widzom trudniej jest się z nim połączyć lub umieścić go w kontekście najnowszej wersji Moya. Jego wewnętrzny spokój jest ciężko wywalczony, ale nie znaczy tyle, ile mógłby.

Reklama

zastanawiam się czy Farscape zabiłby D’Argo, gdyby dostał piąty sezon. Wojna na pełną skalę może wymagać większych poświęceń, aby zademonstrować stawkę, ale jedyna naprawdę porównywalna śmierć postaci nastąpiła, ponieważ Virginia Hey nie mogła już nosić makijażu Zhaan. Jeśli chodzi o to, co się naprawdę dzieje, D’Argo wcześnie kusi los, kiedy zaczyna planować przeprowadzkę do Hynerii z Chianą. Opowieść wymaga trochę trudu, aby zakończyć jego historię, potwierdzając, że miłość jego i Chiany jest dobrze i prawdziwie ożywiona i dając mu szansę pogodzenia się z synem Jothee. Ta pierwsza jest bardziej przekonująca niż ta druga — Jothee jest tu lepszy niż w poprzednich występach, ale jest postacią, która potrzebowałaby więcej czasu niż tu przyjeżdża, by wydawać się interesującym obok swojego ojca — ale fabuła naprawdę nie ma znaczenia tutaj. Historia D’Argo działa dzięki temu, co wydarzyło się wcześniej, ponieważ Anthony Simcoe i jego kostiumy są w stanie nasycić każdą scenę relacjami, które rozwinęli w ciągu poprzednich czterech sezonów: jego miłości do Chiany, jego przyjaźni z Crichtonem, jego przyjaźni z Aerynem. Jego śmierć jest symbolem wielu wojen pokojowych, naprawdę: sam miniserial jest zbyt skompresowany i pospieszny, aby zarobić coś o takiej wielkości, ale jest tak wyraźnie tylko przedłużeniem oryginalnego serialu, że chwila wciąż ma moc.

Nic dziwnego, że to właśnie materiał skoncentrowany na Crichton jest miejscem, w którym „Wojny pokojowe” odnoszą największe sukcesy. Trzeba przyznać, że nie tyle sprawa z dzieckiem jego i Aeryna, ponieważ jest trochę niedogotowanych materiałów o tym, że Aeryn niekoniecznie chce być matką, której miniserial może poświęcić tylko kilka linijek. Ogólnie rzecz biorąc, wątek ciążowy może być trudnym zadaniem dla serialu tak skoncentrowanego na osobistym rozwoju kobiecej postaci, a historia w dużej mierze rozwiązuje wszelkie trudne pytania dotyczące tego, czy Aeryn rezygnuje z części swojej ciężko zarobionej indywidualności, zostając żoną lub matką przez to, żeby była totalnym twardzielem tak często, jak to możliwe. Wielka wada czwartego sezonu – pierwszy, w który tak naprawdę się nie dostałem, alezrobił to jeden długoletni i rzetelnie wnikliwy komentator— w ten sposób definiuje Aeryna tak całkowicie w kategoriach Johna, co przenosi się do Wojen pokojowych. Chociaż ta historia zapewnia słodki, przejmujący moment, w którym saga się kończy, a D’Argo Sun-Crichton po raz pierwszy rzuca okiem na swój plac zabaw z gwiazdami, to przede wszystkim ma znaczenie, jeśli chodzi o to, jak popycha Johna do uwolnienia broni tunelu czasoprzestrzennego.

Reklama

I to jest prawdziwe osiągnięcie tej historii. Wszystko, co ma związek z tą bronią – jak Pilot i Moya słuchają Aeryna i przechodzą do Crichtona po raz ostatni, jak Einstein udziela wiedzy i natychmiast ją zabiera, jak Scorpius chętnie błaga, aby ją zobaczyć, a następnie zostaje odesłany – jest obsługiwane perfekcyjnie. . To prawie sprawia, że ​​​​wszystkie żmudne bełkotanie Eidelona o pokoju są warte uwagi, ponieważ John zauważył, że żadna broń nie może zaprowadzić pokoju, że jedynym pokojem, jaki może zapewnić taka broń, jest grób galaktyczny. Nawet Scorpius w końcu rozpoznaje szaleństwo takiej broni, podczas gdy Stark i Chiana zwracają się do modlitwy, a Rygel nadal jest dyskretną najlepszą częścią tej historii, ogłaszając taką czarną dziurę śmiercią godną dominara.

Farscape odnosi sukces po części dlatego, że zawsze wiedział, jak eskalować zagrożenie. Crais ustąpił miejsca Scorpiusowi, który ustąpił miejsca Scarranom (i, jak sądzę, Grayzie, jeśli czujemy się bardzo hojni). Teraz tunele czasoprzestrzenne, które początkowo były jedynie mechanizmem, który wysłał Johna na drugą stronę galaktyki, sprawiają, że cała armada Peacekeeperów i całe imperium Scarran wyglądają na nieistotne. To jest straszna wiedza, która torturowała Jana i za którą był torturowany. W jednej chwili John sprawia, że ​​cała polityka, wszystkie walki, wszystkie szaleńcze dreny stają się bezsensowne, więc wszystko, co pozostaje, to ci wokół ciebie. Wojny pokojowe nigdy nie zapominają, że jest… Farscape i dlaczego to czyni go wyjątkowym, ale można śmiało powiedzieć, że pośpiesznie przechodzi przez kilka zbyt wielu niezbędnych przypomnień. Ale broń tunelu czasoprzestrzennego doprowadza wszystko do logicznego zakończenia, łącząc motywy, punkty fabuły i bity postaci, które sięgają aż do pierwszego odcinka. To godne zakończenie przygody i takie, które uzasadnia poświęcenie narracyjne, jakie musi ponieść miniserial, aby osiągnąć ten punkt.

Reklama

Zabłąkane obserwacje

  • Otrzymujemy rozwiązanie w sprawie dziedzictwa Sebacean, z tym wszystkim, ale potwierdziliśmy, że Eidelonowie podnieśli starożytnych ludzi do służby jako Strażnicy Pokoju. To miłe, proste wyjaśnienie, nawet jeśli w tym momencie jest to tylko odhaczenie kolejnego elementu na liście mitologii.
  • Wspomniałem o tym mimochodem we wczorajszych komentarzach, ale intrygujące jest zastanowienie się, czy program próbowałby sprowadzić na pokład Moyi innego wroga, takiego jak Crais i Scorpius. Grayza byłby oczywistym wyborem na piąty sezon, choć nieco rozczarowujący po Scorpiusie. Bardziej interesująca jest możliwość, że wygnany cesarz Staleek lub minister wojny Akhna zostaną zmuszeni do przyłączenia się do Moyi.
  • Rygel robi mały postęp w swojej historii dzięki zaproszeniu uzurpatora Bishana do powrotu do Hynerii. Trudno powiedzieć, w jaki sposób serial mógł realistycznie mieć nadzieję na przedstawienie rozdzielczości takiej historii na ekranie bez budowania dziesiątek marionetek, ale byłbym zadowolony, gdybym spróbował tego programu.
  • Szkoda, że ​​Grayza nie ogłosiła się oficjalnie Wielkim Kanclerzem po zabiciu Maryka, dopełniając w ten sposób swojego serwalskiego trybutu. Teraz szukam nowej kosmicznej opery, kusi mnie, by nadać ultraniskobudżetowemu urokowi 7 . Blake'a kolejna próba.
  • Fajnie jest oglądać ten miniserial, aby dowiedzieć się, jakie szybkie fragmenty biznesu mogłyby rozszerzyć się na całe odcinki. Moya pod wodą byłaby piekielnie napiętą (i prawdopodobnie zbyt kosztowną) godziną telewizji.
Reklama

Wojny pokojowe (część 2) (pierwotnie wyemitowany 18 października 2004)

królestwo niebieskie krój reżyserski

Czas leci. Czas… Bandyci. Czas… Rany leczą wszystkie. Czas… Rozmaryn i… Czas… Czas się kończy.

Reklama

A teraz, gdy zbliżamy się do końca, poświęćmy chwilę na zastanowienie Farscape jako całość. Przyznam, że jestem w niekorzystnej sytuacji, ponieważ jestem już od dawna spóźniony na powtórkę pierwszych trzech sezonów serialu. Więc oszczędzę wam wszelkich wielkich prób złożenia ostatecznego oświadczenia na temat serii. Poza tym można znaleźć wiele z tych rozrzuconych w ostatnich 89 recenzjach. Zamiast tego chcę tylko zastanowić się, dlaczego Farscape tak wiele dla mnie znaczy.

Jak w każdym serialu science fiction, zwłaszcza takim, który może znaleźć dom w mglisto zdefiniowanym podgatunku opery kosmicznej, wiele Farscape Atrakcyjność kryje się w wielkiej przygodzie, w odkrywaniu dzikiej, nieznanej poza naszym światem. Jednak od samego początku dowiedzieliśmy się, że wszechświat jest o wiele bardziej skomplikowanym i niebezpiecznym miejscem, niż John mógł sobie kiedykolwiek wyobrazić. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił Crichton po przejściu przez tunel czasoprzestrzenny, było nieumyślne spowodowanie śmierci brata Craisa i to nadało ton wszystkim, co miało nastąpić później. Nikt nie doskonali sztuki przebywania w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, tak jak John Crichton, a jednak raz po raz udowadniał, że jest właściwą osobą, aby tam być.

Reklama

Życie jest kruche Farscape , a nawet najbardziej zatwardziali ocaleni mogą zostać złamani. Jeśli jest coś, co odróżnia ten serial od rodaków, to zaangażowanie w pokazywanie konsekwencji działań bohaterów. To przedstawienie o traumie. Harvey nie był tylko sprytnym urządzeniem fabularnym, które dało Wayne Pygramowi większą obecność w serialu. Był także dosłowną manifestacją tego, jak sprawcy mogą żyć w umysłach tych, których skrzywdzili. W ciągu trzech lat między pisaniem o trzecim sezonie a zakończeniem relacji w ten weekend, poznałem i troszczyłem się o ludzi, którzy przeżyli nadużycia i zmagali się z PTSD. Nie twierdzę, że jakoś rozumiem ich doświadczenia, bo obejrzałam Farscape , ale jego historia wydaje się jeszcze bardziej instynktowna, ludzka i ważna niż wtedy, gdy po raz pierwszy oglądałem serial prawie sześć lat temu.

Ponadto, Farscape jest o przyjaźni, a może o rodzinie – w pewnym momencie te dwie rzeczy stają się nie do odróżnienia. Chodzi o to, jak jednostki mogą stać się czymś więcej, jak obiecał John Aeryn w Premiere, i jak te dwa pojęcia mogą się zbiegać. Wszyscy na Moya stali się lepszymi ludźmi w trakcie serii, a wiele z tego ma związek z ludźmi, z którymi podróżowali. Choć przedwczesne odejście Virginii Hey było niefortunne, być może pasowało, że Zhaan umarła, ponieważ zawsze miała najmniej do zrobienia. Aeryn, D’Argo, Rygel i Chiana z czwartego sezonu oraz Wojny Strażników Pokoju są nie do poznania od tych, których poznaliśmy po raz pierwszy, i Farscape ogólnie uważał, by nie sugerować, że Crichton jest magiczną ludzką obecnością, która czyni ich wszystkich lepszymi. Społeczność, którą razem stworzyli, pozwoliła im wszystkim rosnąć i dojrzewać, nawet gdy wszechświat atakował ich raz za razem.

Reklama

Być może dlatego Farscape wydaje mi się tak fundamentalnie optymistyczny. Optymizmu serialu nie należy oceniać na podstawie świata, który tworzy. Nawet najbardziej cyniczna seria może kupić tanią rozdzielczość, mając wszystko, co działa dokładnie wtedy, gdy bohaterowie tego potrzebują. Farscape z pewnością nigdy tego nie robiłem, ani też nie przeszkadzało to w wielkich, pompatycznych przemówieniach o naszych najwyższych ideałach. (Nie żebym miał coś przeciwko takim rzeczom – to znaczy, idź przeczytać którąś z moich Doktor Kto recenzje.) Optymizm nie zależy od tego, co dzieje się wokół ciebie, ani od tego, co mówisz, że zamierzasz zrobić, ale raczej od tego, jak sobie radzisz i mierzysz się z każdą świeżą hezmaną, która cię czeka.

Jak podkreślił Twice Shy, kiedy ostatni najeźdźca Moyi odebrał mu go, Crichton jest zdefiniowany przez jego odmowę poddania się. Rozpoznaje, co należy zrobić, a następnie jest gotów zrobić wszystko, co musi – generalnie nie po to, by wygrać, ale po prostu po to, by przetrwać i chronić tych, na których mu zależy. Jeśli to oznacza wysadzenie w powietrze lotniskowca lub wkroczenie na szczyt pokojowy Scarran-peacekeeperów z przypiętą do niego bombą atomową, to niech tak będzie. Ta chęć spojrzenia wszechświatowi i jego okropnościom prosto w oczy, ta wiara, że ​​warto walczyć, nawet gdy już jesteś zepsuty, nawet każdy plan się nie udaje, bo masz po swojej stronie odpowiednich ludzi… jest w tym optymizm że. Jest w tym nadzieja. To wyzywająca, uparta nadzieja, ale taka jest najlepsza.

Reklama

Spójrz ponownie na Zły Wyczucie Czasu: Farscape nie udawał, że Ziemia wita obcych z niczym innym niż sceptycyzmem i strachem, a mimo to pozwalała na ten moment, w którym Jack powiedział swojemu synowi, że ludzkość powoli się zbliża. To może wydawać się odległym snem, który wydaje się teraz tak odległy jak kiedykolwiek wcześniej, ale Farscape uczył nas raz za razem, że niemożliwe są bitwy, które naprawdę warto stoczyć. Dzięki temu i wszystkim innym w ciągu czterech sezonów i zmian program osiągnął to, do czego John wciąż nas zapraszał, skłaniając nas do spojrzenia w górę i dzielenia się cudami, które widział.